WYBACZAM CI…

UDOSTĘPNIJ NA:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterPin on PinterestShare on LinkedIn
photo credit: ashley rose, via photopin cc

photo credit: ashley rose, via photopin cc

„To, co potępiasz, kiedyś potępi ciebie, a co osądzasz, tym się kiedyś staniesz.”

Anthony de Mello

 

Kurs cudów mówi: „wszystkie schorzenia mają swoje źródło w niewybaczeniu”. Skąd taki wniosek?

Spójrz przez pryzmat czasu, spójrz na siebie i odpowiedz sobie na pytania:

  • Czy wszystko u mnie w porządku?
  • Czy czuję się rewelacyjnie?
  • Czy mam jakieś problemy zdrowotne?
  • Czy coś mnie boli?
  • Jakie są moje myśli? O czym myślę najczęściej?
  • Na co zwracam uwagę u siebie i u innych ludzi?
  • Jak układa mi się moje życie uczuciowe?
  • Czy jestem zadowolony ze swojej pracy i zarobków?
  • Czy jestem zadowolony z siebie? Czy w pełni akceptuję siebie?

Czym jest wybaczenie?

Z pewnością nie ma to nic wspólnego z usprawiedliwianiem się. Wybaczenie to odpuszczenie, puszczenie wolnym czegoś lub kogoś. Im dłużej ciągniesz to ze sobą, tym bardziej cierpisz, blokujesz się. Twoje EGO uważa ODPUSZCZENIE  za stratę czasu, a czym jest „ego”? To twoje wyuczone nawyki, schematyczne myślenie, działanie, przyzwyczajenia, zaprogramowanie.

Twoje zdrowie, a Wybaczenie

Musisz wiedzieć, że istnieje bezpośredni związek pomiędzy Twoim stanem zdrowia, a tym, jak długo nosisz w swoim sercu żal i niechęć do kogoś, do czegoś. Tym, kim stajesz się każdego dnia, z miesiąca na miesiąc, z roku na rok – to nic innego jak Twoje myśli, w których zamknąłeś się niczym w puszce.

Zaraz oburzysz się i powiesz: „Przecież wszystkiego nie można wybaczyć! Jak mogę wybaczyć perfidną zdradę! Wieloletnie kłamstwa, okradanie i oszukiwanie mnie! Jak mam wybaczyć komuś, kto mnie wykorzystał, bił, molestował, maltretował, był moim katem! Jak wybaczyć ignorancję, egoizm i chamstwo?!”.

Jest mniej lub więcej do wybaczenia, ale póki nosisz to wszystko w swojej głowie, pielęgnujesz każdą krzywdę w swoim sercu, to nieświadomie odbierasz sobie szansę na zdrowsze i piękniejsze życie.

Osoba lub osoby, które kiedyś skrzywdziły Cię – mogą nawet nie być tego świadome, nie pamiętają o tym, bo po prostu uważają, że nic złego nie uczyniły, bo… dla nich jest to coś normalnego, naturalnego. TAK! I taki scenariusz musisz dopuścić do siebie, bo tak też się dzieje, bo tacy też są ludzie.

Zamiatam pod dywan i zapominam

Otóż nie, tak się nigdy nie dzieje! To Twój sposób na oszukiwanie siebie, bo myślisz, że jak o czymś „zapomnisz”, to to „coś” zapomni o Tobie. Podświadomość nigdy nie zapomina – im bardziej zamiatasz pod ten dywan, tym bardziej ona odnajduje Ciebie w Twoim codziennym życiu, czyli ponownie: nieudane życie uczuciowe, nie ta praca, nie te zarobki, ciąg kłopotów finansowych, niezadowolenie z życia, ze znajomych, z samego siebie, problemy zdrowotne. Mogę mnożyć w nieskończoność, a Ty w nieskończoność możesz udawać, obwiniać wszystko i wszystkich, wypierać się i co dalej?

Jak nauczyć się WYBACZAĆ?

Aby móc wybaczyć drugiej osobie – obcej, czy też komuś z rodziny – najpierw wybacz sobie i już NIGDY więcej nie „besztaj” siebie za to, że np.:

– nie byłeś w czymś najlepszy

– nie otrzymałeś pracy, o którą zabiegałeś

– nie dostałeś podwyżki

– nie wyrobiłeś się z czymś w terminie

Powiedz za każdym razem sobie: „Dałem z siebie wszystko i jestem zadowolony z siebie”. Po takich słowach spłyną do Ciebie same wnioski, podpowiedzi typu: „Teraz zrobię to w taki i taki sposób. Warto zająć się najpierw tym, spojrzeć na to z tej perspektywy…”.

Zwróć uwagę na to, że słowa typu: „Jestem/byłem do niczego! Nic mi się nie udaje! Jaka masakra! Jak zwykle nie powiodło mi się.” – automatycznie blokują Twoją prawą półkulę mózgu, czyli tą odpowiedzialną m.in. za kreatywność, intuicję, twórczość, wyrażanie siebie. Dlatego NIGDY nie zamykaj siebie w taki sposób. Uszanuj swoje dokonania, a one wynagrodzą Ci to z nawiązką.

Magia lustra

Uwolnienie, odpuszczenie to przede wszystkim akceptacja siebie i pogodzenie się ze stanem faktycznym, bycie Tu i Teraz i pozwolenie, aby przeszłość odeszła. Dlatego każdego dnia spójrz w lustro i powiedz (np. myśląc sobie o konkretnej osobie):

Wybaczam Ci, że nie jesteś  taki/taka jakim/jaką chciałabym/chciałbym Cię widzieć. Wybaczam ci, że okazałeś/aś się być zupełnie inną osobą, niż deklarowałeś/aś, że jesteś. Wybaczam Ci, bądź wolny”. (Ułóż sobie stosowną, swoją afirmację)

W ten sposób ty uwalniasz się od przeszłości, od tego, co cię wręcz zżerało od środka, a ona uwalnia się od ciebie. Jeśli wypowiadając powyższe słowa poczujesz opór lub nie będzie chciało przejść Ci to przez usta, to… już wiesz nad czym trzeba będzie popracować, aby uwolnić się z tego, co Cię dusi, co nie daje Ci spokoju.

Twoim sensem życia nie są słowa i uznanie innych ludzi. Nie są też przeszłe, przykre wydarzenia jakich doświadczyłeś, nie są osoby, które nie zrozumiały, odrzuciły Ciebie, czy też wykorzystały Cię.

Wewnętrzny Spokój osiągniesz tylko wówczas, gdy Zrozumiesz, Zaakceptujesz i Wybaczysz. Wówczas radzenie sobie z emocjami z dnia na dzień będzie łatwiejsze dla Ciebie, a z czasem sam sobie podziękujesz za to, jakim Wartościowym, Wyjątkowym i Kochającym Człowiekiem jesteś.

 

W tym miejscu Pobierz sobie BEZPŁATNY Poradnik – „Poczucie Własnej Wartości i Miłości” – WEJDŹ TUTAJ

 

…a  teraz posłuchaj tej cudownej piosenki. Zamknij oczy, wsłuchaj się w dźwięki, słowa i odpłyń w ich ramionach nie myśląc już o niczym, odczuwając ulgę i lekkość…

 

Artykuł napisany 09.12.2014r. – edytowany 10.12.2015r.

UDOSTĘPNIJ NA:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterPin on PinterestShare on LinkedIn

23 thoughts on “WYBACZAM CI…

  • Wybaczyłem mojej żonie zdradę. Trochę to trwało, ale wybaczyłem, bo zżerało mnie to od środka, nie dawało spokoju. Wczesniej był koszmar, bo wręcz nienawidziłem jej za to, ale to jeszcze pogarszało mój stan psychiczny i zdrowotny. Z pomoca poradziłem sobie, a takie artykuły też pomagają, więc dzięki Ola. Pozdrawiam.

    • Maćku,

      Dziękuję za Twój komentarz i cieszę się bardzo, iż poradziłeś sobie z zaistniałą sytuacją. Z pewnością tego typu zdarzenia nie należą do przyjemnych, ale…zawsze niosą ze sobą informację zwrotną dla człowieka, zawsze coś pokazują, objawiają, nawet jeśli na początku są dla nas koszmarem. Przyjęcie tego do siebie, zaakceptowanie i pożegnanie się z przeszłością, a także wybaczenie otwierają drzwi do teraźniejszości, do życia w Tu i Teraz. Pozdrawiam Cię serdecznie.

  • Zakochałam się, pokochałam, otworzyłam swoje serce i duszę na miłość…Myślałam, że jest to odwzajemnione, ale myliłam się. Ta druga osoba nie była gotowa, ma szczelnie zamkniete swoje serce, ale…przecież nikogo nie zmusi się do miłości, nie powie, że przeszłość ma już za sobą, że jest tu i teraz ze mną tutaj. Nawet mówiąc to, nie zmieni to faktu, że dana osoba tylko myslała, że może, że chce, ale uciekła, wyparła się…Wybaczyłam to, przepłakałam wiele nocy, szukałam siebie, aż uleczyłam swoje serce, bo zrozumiałam. Tak jak napisałaś wcześniej Olu – ta osoba jest ścianą, ona nie chce i nie rozumie, nic na siłę…Moje serce jest gotowe na miłość, bo wiem, że zasługuję na prawdziwą, czystą i wzajemną miłość. Dziękuję Ci za każde dobre, piękne słowo, które trafia do serca…

    • Moniko dziękuję za Twoje piękne wyznanie o wybaczeniu, o Twoje drodze, o tym, co czułaś i jak sobie z tym poradziłaś. Kluczowy był moment zwrotny, czyli moment, w którym zatrzymałaś się i dałaś sobie szansę na zamknięcie tego, co za Tobą, co minęło, co okazało się iluzją. Teraz żyjesz w rzeczywistości i głośno oznajmiasz wszechświatu, że zasługujesz na prawdziwą, czystą, odwzajemnioną miłość, bo zasługujesz i tak też się stanie. Nigdy w to nie wątp, nigdy nie trać wiary, bo Ci, co zamknęli swoje serca na miłość, to tak naprawdę zamknęli się na prawdziwe życie, ale nie Ty… Pozdrawiam Cię serdecznie.

  • Fajne, ale napisz proszę dokładniej, jak odróżnić zamiatanie pod dywan od wybaczania, bo w zasadzie, gdy odpuszczam, przestaję się tym zajmować, to zamiatam pod dywan, czy wybaczam. Jakie warunki trzeba spełnić, zeby nie zamieśc pod dywan, tylko wybaczyć?

    • Marzeno,

      Zapraszam Cię do przeczytania artykułu „Stłumienie jest wśród nas – wewnętrzny konflikt” – tam szczegółowo wyjaśniam aspekt „zamiatania pod dywan” – http://www.inside-job.pl/rozwoj-wewnetrzny-2/stlumienie-jest-wsrod-nas-wewnetrzny-konflikt/ W wybaczaniu nie ma czegoś takiego jak warunkowanie, bo to dotyka już aspektu psychologicznego, czyli umysłu, który stawia już warunki, czyli wybaczę Ci, jeśli…albo wybaczę Ci pod warunkiem itp. Wybaczenie jest dla Ciebie, to Twój spokój, a spokój wypływa z serca. Więc wybaczając kieruj się sercem, a nigdy umysłem, bo ten zawsze będzie przeczesywał bank swoich danych, aby znaleźć lub też nie rozwiązanie. Pozdrawiam Cię serdecznie i dziękuję za Twój komentarz.

      • Olu, dziękuję, bardzo mi pomogłaś tym zdaniem o kierowaniu się sercem, a nie umysłem, gdyż ten zawsze będzie angażował się w poszukiwanie rozwiązań.
        Trudno mi uspokoić umysł, uciszyć… Chociaż serce pięknie odpuszcza i otacza miłością… Po pewnym czasie znowu umysł przejmuje pałeczkę, jakby zabraniał sercu dokonać aktu wybaczenia… Jak go przekonać, żeby dał już spokój?…

      • Marzeno,

        Z umysłem nie toczy się negocjacji, bo on zawsze pokieruje Cię tam, gdzie już byłaś, co już znasz, bo on tak po prostu działa – odpowiada za to głównie lewa półkula. Aby bardziej uaktywnić prawą półkulę – odpowiedzialną m.in. za to, co intuicyjne, nielogiczne, twórcze, czułe – skup się na sobie, na medytacji, przytul siebie, otocz większym zaufaniem. Pamiętaj, że „żadna myśl nie mieszka za darmo w Twojej głowie” – jeśli czujesz, że zaczynają Cię atakować, to już dużo, bo jesteś tego świadoma, a skoro jesteś tego świadoma – masz moc, aby je przegonić, aby głośno powiedzieć: „odejdźcie! nie chcę Was! bo teraz jestem….” i dokończ sobie to, co czujesz. Największym i najgłębszym punktem energii jest serce, umysł przegrywa z nim pod tym względem i będzie przegrywał za każdym razem jak tylko skupisz się na swoim sercu, na tym, co wypływa z jego głębin… Wszelkie uleczenie zawsze odbywa się z wewnątrz, ale i wszelkie dolegliwości również kreowane są przez świat wewnętrzny, bo to co wewnątrz, to na zewnątrz….Ściskam Cię mocno.

  • Heya i am for the primary time here. I found this board and I find It truly useful
    & it helped me out much. I am hoping to offer something again and help others like you helped me.

  • Write more, thats all I have to say. Literally, it seems as though you relied on the video to make your
    point. You obviously know what youre talking about, why
    waste your intelligence on just posting videos to your blog when you could be giving us something enlightening to read?

  • hello!,I really like your writing so a lot!
    I require a specialist on this area to solve my problem.
    Maybe that is you! Taking a look forward to
    see you.

  • I used to be recommended this website by means
    of my cousin. I am now not positive whether this put up is written through him
    as nobody else recognise such specific about my problem.

    You’re wonderful! Thanks!

  • Thanks for sharing that wonderful written content on your website.
    I ran into it on google. I will be going to check back again as soon as you publish much more aricles.

  • It has always been my belief that very good writing like this takes researching and talent.
    It’s really evident you have accomplished your homework.
    Excellent job!

  • I had been honored to get a call from a friend as he found the key guidelines shared on the site.

    Browsing your blog post is a real wonderful experience. Many thanks for thinking of readers like me,
    and I wish you the best.

  • I think thiѕ is one of the moѕt significant info fߋr me.
    Аnd i’m glad reading youг article. Βut ѕhould remark οn few general things,
    Τhe website style іѕ wonderful, thee articles іs really nice :
    D. Gօod job, cheers

  • I really love your article. It’s evident that you have a lot of knowledge about this topic.
    Your points are well made as well as relatable.
    Thanks for writing engaging and useful material.

  • I had been honored to receive a call from a friend as he discovered the key guidelines shared on the site.
    Browsing your blog post is a real wonderful experience. Thanks again for
    considering readers like me, and I wish you the best.

  • a ja nie wiem jak wybaczyć… wielokrotne zdrady, przemoc fizyczną…jak żyć dalej bez zaufania, nawet jeśli partner prosi o kolejną szansę… czy można wybaczyć i jednak odejść ? czy można wybaczyć, zapomnieć i żyć dalej jakby się nic nie stało ? a jeśli znów się powtórzy, znów wybaczać ? ja tego nie rozumiem, nie czuję…..

    • Droga Gosiu,

      Wybaczenie nie ma nic wspólnego z tzw. „podkładaniem się”, czy też „umartwianiem” oraz różnego rodzaju „poświęcaniem się dla kogoś, czy też za kogoś”. Często z tego tytułu powstaje wiele „wycieczek” myślowych i błędnych dyskusji. Wynika to głównie z niezrozumienia.

      Zawsze zaczynaj od siebie. Zapytaj siebie: „Czego pragnę? jak chcę żyć? o czym marzę? czy właśnie takiego życia chcę? jeśli nie? to CO zamierzam z tym zrobić? JAK chcę to zrobić?

      Nie patrz na innych, nie słuchaj innych, posłuchaj najpierw siebie, tego co podpowiada Ci serce. Ono nigdy nie chce źle dla Ciebie, nie chce, abyś cierpiała, była sponiewierana, bo… ZASŁUGUJESZ NA WSZYSTKO CO NAJWSPANIALSZE W ŻYCIU, to po prostu NALEŻY CI SIĘ i nie ma tutaj żadnej dyskusji.

      MIŁOŚĆ nie rani, nie ma w niej miejsc na poniżanie, umniejszanie sobie, na ból i łzy. Wybaczenie to „odpuszczenie” często tego, co do tej pory znaliśmy, życia jakie do tej pory prowadziliśmy, relacji jakie nawiązywaliśmy. Przebaczasz przede wszystkim i w pierwszej kolejności sobie. Na początku może pojawić się bunt i słowa: „że jak to, sobie?! z jakiej racji? a co ja mam sobie wybaczyć?”.

      Kiedy spojrzysz przez pryzmat czasu na swoje dotychczasowe życie, to kim się otaczałaś, co robiłaś sama sobie, na co pozwalałaś innym, co mówiłaś i myślałaś sama o sobie – tam znajdziesz odpowiedzi, co mogłabyś wybaczyć sobie, a następnie idź dalej, nie zatrzymuj się przy tych ludziach, miejscach, momentach. To już minęło, odeszło, jest za Tobą.

      Z chwilą kiedy wybaczysz sama sobie, automatycznie spłynie wybaczenie dla tych, którym chciałaś wybaczyć, ale z jakiś powodów nie mogłaś tego uczynić. Tylko wówczas będziesz gotowa na NOWE ŻYCIE, na ODEJŚCIE OD TEGO, CO CIĘ RANI, na rozpoczęcie zupełnie innej DROGI W SWOIM ŻYCIU – DROGI PEŁNEJ SZACUNKU, MIŁOŚCI I WZAJEMNEJ AKCEPTACJI ORAZ ZROZUMIENIA.

      Tylko to, co wewnątrz odczuwasz i o czym najczęściej myślisz jest w stanie dokonać transformacji w Twoim życiu, bo Umysł ZAWSZE podąża za uwagą. Jeśli pozwolisz, aby Twoje życie zostało zdominowane przez myślami świat myśli i otoczenia, to nie ma takiej możliwości, aby usłyszeć głos SERCA.

      Pozwól sobie ZAUFAĆ… sobie… usłyszeć NAJWAŻNIEJSZY GŁOS – Głos Serca i… podążaj tą drogą bez względu na to, co będą mówili i sugerowali Ci inni ludzie.

      Pozdrawiam Cię serdecznie życzą Spokoju w Sercu…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

nineteen − 1 =