POZWÓL MI ODEJŚĆ…

UDOSTĘPNIJ NA:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterPin on PinterestShare on LinkedIn
: photo credit: Mitya Ku via photopin cc

: photo credit: Mitya Ku via photopin cc

Dlaczego zwracamy komuś wolność od siebie?

Zwracanie wolności oznacza wycofanie energii, które wysyłamy pod postacią: presji, wymagań, oczekiwań, zazdrości, manipulacji, czy zależności. Wolność oznacza akceptację, równość, zrozumienie, więc wszystko to, co wchodzi w skład energii miłości. Wolność to szeroko rozumiana przestrzeń, której nikt i nic nie zakłóca. 

Co dzieje się po własnej transformacji, czyli po zmianie?

Najważniejsze to zachować zrozumienie dla innych. Nie wymagajmy tego samego od drugiej osoby (przyjaciela, znajomego, współmałżonka, dziecka, kogoś bliskiego), bo byłaby to zwykła presja. Jeśli zwróciliśmy komuś wolność od siebie, odczuwamy nie tylko ulgę na sercu, ale i scalamy nasze energie. Budzimy w sobie w ten sposób akceptację dla myśli, działania i zachowania drugiej istoty.

Twój sens życia wcale nie musi być kompatybilny z sensem życia drugiej osoby, nawet tej, z którą żyjesz, która w jakimś stopniu wypełnia Twoje życie. Budzące się emocje i rodzące się pytania: jak odnaleźć siebie? Jak odnaleźć spokój? Nie dotyczą już Ciebie, bo w Tobie dokonała się już transformacja, ty zrozumiałeś, dotknąłeś głębi, otworzyłeś swoje serce i duszę na energię miłości, która jest odpowiedzią na wszystko.

Pozytywna karma, a nasze relacje międzyludzkie

Jeśli sami chcemy być wolni – dajmy tę wolność innym, skierujmy swoje nowo scalone energie na kogoś innego, na kogoś nastawionego pozytywnie względem nas. Pozytywna karma pozwala naszym duszom wymieniać się energiami bez presji, przy pełnym zrozumieniu.

WAŻNE! Jest to już zupełnie inny poziom kontaktu, odmienny od tego jaki mamy często w pracy, domu, rodzinie czy w bliskim otoczeniu – Tutaj skupiamy się najczęściej na przeszłych krzywdach, próbujemy coś dostać, bo nam się należy; coś wyrwać, bo to jest nasze. Staramy się coś w niewłaściwy sposób zadośćuczynić lub za wszelką cenę zmienić. Ale to nie tędy droga, nie ten kierunek, nie ta energia, nie ten przepływ.

Czym różni się duchowy przewodnik od strażnika życiowego?

Duchowy przewodnik jest po to, aby pomagać Ci, aby wspierać Cię, aby wskazywać Ci drogę, właściwy kierunek. O duchowych przewodnikach napiszę następnym razem, bo jest to niebywale ciekawa, głęboka i wyjątkowa relacja, której warto poświęcić więcej miejsca i uwagi.

Strażnik życiowy jak sama nazwa sugeruje jest po to, aby:

  • Ograniczać cię, powstrzymywać, hamować, wprowadzać w błąd, manipulować, nakazywać, zakazywać, przeszkadzać, rozpraszać
  • Mówi często, abyś nie zmieniaj się, bo jest fajnie tak jak jest, bo po co pchać się w coś innego, w coś nieznanego, odmiennego
  • Przypomina ci o dawnych zobowiązaniach, o twojej zależności, wytyka twoją nieporadność, podkreśla jaki zawsze byłeś i co powinno się robić, jak żyć, z kim, w jaki sposób
  • Często atakuje, próbuje zastraszyć cię, czyli wysysa z ciebie energię osłabiając jednocześnie

Kto może być takim strażnikiem?

Każdy, czyli: rodzice, siostra, brat, nauczyciel, przyjaciel, przyjaciółka, znajomy, znajoma, sąsiad, kolega z pracy, czy też nawet Twój szef, szefowa.  Jak uwolnić się od takiego strażnika? Warto zadać sobie pytanie: Dlaczego pilnujesz mnie? Jaka relacja łączy mnie z tobą? Następnie bez skrupułów zwolnij siebie z wcześniej danych ślubów, zobowiązań, wszelkich paktów, umów, bo tak naprawdę są one szkodliwe dla ciebie. Nie wnoszą niczego dobrego, wręcz ograniczają twój potencjał, rozwój, drogę do transformacji, do wolności, do prawdziwej, głębokiej miłości.

Czyniąc to wycofujesz swoją energię, która do tej pory kierowana była w próżnię, nie otrzymywałeś pozytywnego zwrotu. Tym samym zwracasz wolność strażnikowi od siebie, a sobie od niego.

Jak pozwolić odejść komuś/czemuś…?

Przeszłość – codziennie mówi do Ciebie: “Pozwól mi odejść, przecież mnie tak naprawdę już nie ma, ja nie istnieję, odeszłam, a Ty kurczowo trzymasz się mnie, porównujesz z tym, co było i z tym, co jest lub co jeszcze nie wydarzyło się”. Więc… pozwól jej odejść…

Ból, cierpienie – każdego dnia zagłębiasz się w swoim umyśle i tam pozostajesz zadając sobie krzywdę. Ból i Cierpienie krzyczą do Ciebie: „Wypuść nas, nie ściskaj tak mocno, bo przecież to boli, bo przecież cierpisz. Im częściej skupiasz się na nas, im częściej myślisz o nas, im częściej mówisz o nas – my rośniemy w siłę”. Więc pozwól im odejść…

Miłośćwmówiono Ci, że o miłość walczy się, że miłość jest trudna, wymaga poświęceń, że nie warto, że nie istnieje, a ona każdego dnia przemawia z głębi Twojego serca: „Jestem tutaj, blisko ciebie…Pozwól sobie tylko na chwilę spokoju, ciszy i…dotknij mnie, przytul się do mnie, bo jestem, byłam i zawsze będę z Tobą, w Tobie i dla Ciebie…” Więc pozwól odejść temu, co złudne, nieprawdziwe, co przybrało imię miłości, a nią nie jest…

 

…a teraz posłuchaj ze mną tej piosenki, której dźwięki przekazują pozytywne wibracje. Połącz się z nimi, chłoń energię, która uskrzydla i sprawia, że czujesz się wspaniale…

UDOSTĘPNIJ NA:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterPin on PinterestShare on LinkedIn

10 thoughts on “POZWÓL MI ODEJŚĆ…

  • Widzisz Olu to wszystko o czym piszesz jest życiowe, trafia do serc i umysłu, ale….bo ja…wydawało mi się, że pozwoliłam odejść, że pogodziłam się z tym, ale czasami dopada mnie coś takiego, że odczuwam ogromny smutek,a żal a nawet rozpacz. Tak bardzo tęsknię za tą osobą, tak bardzo mi jej brakuje, zaczynam przeglądać zdjęcia, czytać maile itp. i wszystko wraca do mnie. Potem mam wyrzuty sumienia do siebie, że jestem taka głupia, że wracam do przeszłości, do czegoś, czego już nie ma. Bo przecież gdyby ta osoba chciała być ze mną, kochałaby mnie to nie było by całego tego bałaganu w mojej głowie i sercu. Proszę napisz jak mam sobie poradzić z tymi beznadziejnymi nawrotami? z tym, że chcę kogoś, chociaż wiem, że to nie ma sensu. Ech…

    • Jolu,

      W pewnym stopniu sama już sobie odpowiedziałaś. Gdyby ta osoba odwzajemniła Twoją miłość, nie pytałabyś o to mnie. Miłość nie rani, nie niesie bólu, żalu oraz rozczarowania. Jak długo jeszcze chcesz umniejszać sobie? Przecież wiesz, że zasługujesz na więcej, na prawdziwą, czystą i wzajemną miłość. W ten sposób blokujesz tylko swoją energię, nie tamtej osoby. W ten sposób doprowadzasz do wewnętrznej pustki, na którą świadomie dajesz przyzwolenie. W takich sytuacja może pomóc wsparcie rodziny, przyjaciół lub profesjonalne konsultacje. Pozdrawiam Cię serdecznie.

  • Witaj Olu,

    Długo borykałem się z zapomnieniem, odpuszczeniem, wypuszczeniem tego, co tkwiło głęboko we mnie. Dopiero gdy zainteresowałem się głębiej w rozwoj duchowy, dopiero gdy zacząłem szukać, odnalazłem nie tylko siebie, ale i odpowiedzi. Wówczas byłem w stanie pogodzic się z tym, że odszedł mój tato, rozstałem się z dziewczyną, straciłem pracę. Długo by wymieniać, ale tak jak napisałaś to w swoim wcześniejszym artykule, bo czytam Ciebie z uwagą „Nic nie dzieje się mi, tylko dla mnie”. To spowodowało zwrot o 180 stopni. Zmiana myślenia, nastawienia i ciągła, świadoma praca nad sobą dały wymierne efekty, za co jestem wdzięczny. Dziękuje też Tobie, że piszesz tak otwarcie i na tematy, które dotykają życia ludzkiego. Nie ukrywam, że wiele mi pomogły i pomagają nadal, bo często wracam do nich. Pozdrawiam Cię serdecznie Olu i życzę wszystkiego dobrego.

    • Witaj Piotrze,

      Dziękuję za Twoją obecność, ciepłe słowa i cieszę się, iż zgłębiasz rozwój duchowy. Staram się, aby każde moje słowo niosło ze sobą pomoc i wspierało, pomagało każdemu człowiekowi, który tylko tego szuka. Pozdrawiam Cię również serdecznie.

  • Olu, Kochana… Bardzo Ci dziękuję za ten artykuł, za tę naukę. Pokazałaś mi alternatywę dla cierpienia, żalu, prób wyjaśniania, rozkminiania, rozrywania szat… a wystarczy wycofać energię, przestać manipulować, wywierać presję, oczekiwać… Po prostu wycofać negatywną energię. Boże spraw, żebym to dobrze zrozumiała i potrafiła zastosować, wcielić, urzeczywistnić.
    Ola, pisz, proszę, pisz, dziękuję CI, że Twym darem dzielisz się ze mną…
    M:)

    • Marzeno,
      Dziękuję bardzo. Najważniejsze, że dostrzegasz w tym wszystkim sens, że uświadomiłaś sobie, iż Twoja energia zasila Ciebie, a kierowanie jej w próżnię, pustkę tylko osłabia nie tylko Twoje ciało, ale i serce. Wierzę, że jak tylko zadbasz o odpowiedni kierunek swojej energii – odczujesz różnicę nie tylko życiową, ale i zdrowotną, pod każdym względem. Pozdrawiam Cię serdecznie.

  • Having read this I believed it was very informative. I appreciate you spending some time and effort to put this informative article together.
    I once again find myself personally spending a lot of time both
    reading and posting comments. But so what, it was still worth it!

  • A motivating discussion is worth comment. I do think that you need to publish more on this subject, it might not
    be a taboo matter but typically people do not talk about
    such topics. To the next! Best wishes!!

  • I just like the valuable info you provide on your articles.
    I’ll bookmark your weblog and take a look at again here regularly.
    I’m moderately sure I will be told many new stuff right here!
    Good luck for the following!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

nineteen + five =