ILUZJA ISTNIENIA, A ŚWIADOMA RZECZYWISTOŚĆ

UDOSTĘPNIJ NA:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterPin on PinterestShare on LinkedIn
photo credit: ironpoison via photopin <a

photo credit: ironpoison via photopin <a

Niemy krzyk…

Czasami, aż chce się wykrzyczeć: „Życie, pozwól mi umrzeć, bo przecież nie tego chciałem/am!”.

„Nie??!!! A czego głupia Iluzjo chciałaś ode mnie? Porwałaś mnie do swojego świata, nakarmiłaś swoimi przeczuciami, wizjami, wepchnęłaś wręcz w usta złudne pocałunki, które łaknęły, potrzebowały Twojego ukojenia.

Świat ILUZJI…

Szukałaś sensu, odpowiedzi, chciałaś poczuć jak to jest być kimś innym, jak to jest pogrzebać w czyimś umyśle, sercu, zatruć duszę. A potem, gdy już stwierdziłaś, że taki dotyk nie jest jednak dla ciebie, że ty dotykasz, ale tak naprawdę kogoś innego, że potrzebujesz czegoś – sama nie wiesz czego, bo w końcu jesteś ILUZJĄ – wtedy zostawiasz człowieka z tym wszystkim, w co uwierzył, czego dotknął, bo w końcu dotknął twojej duszy, a ty jego. Bo w końcu dał się wciągnąć w Twój świat, który stał się i jego światem, czyli światem nieprawdy – iluzji, złudzeń…”

Karuzela myśli…

W tym momencie następuje zatrzymanie karuzeli myśli, bo im dłużej i szybciej będzie ona kręcić Twoim umysłem, tym większe prawdopodobieństwo, że nie wytrzymasz, że po prostu „zwymiotujesz”. Dobrze by było oczyścić siebie, a przede wszystkim swój umysł, bo tak naprawdę dotykanie iluzorycznych wizji, pragnień, przekonań doprowadza do załamań, depresji, wycofania się, poddania, a nawet śmierci.

Zniewolenie…

Przemyślenia są niewolnicze, bo rodzą wiążące myśli: „powinienem, powinnam zrobić to tak, albo tak, zareagować w taki, czy w taki sposób, postąpić inaczej”. Słowo „powinienem” jest bliskie słowu „muszę”, a przecież ty nic nie musiałeś i nie musisz.

UWAGA – WAŻNE! Następnym razem powiedz sobie: MÓGŁBYM zrobić, pomyśleć w taki, czy inny sposób, bo teraz już wiem, bo teraz jestem już świadomy tego, czego nie chcę w swoim życiu, kogo nie chcę spotykać, z kim nie chcę przebywać, kochać się, spędzać swojego czasu i życia”. Słowo „mógłbym” ma istotne znaczenie dla umysłu pod względem akceptacji i drogi do zmiany TWOICH nawyków, kodów myślowych.

Matka emocji…

Myśl jest matką emocji, to ona wiąże, zatrzymuje ciebie. Jednakże ta sama myśl pochodzi właśnie od ciebie i to ty czasami z uporem maniaka wozisz ją wszędzie ze sobą, zabierasz na spotkania, wakacje, nawet do łóżka.

Kładziesz się spać i też myślisz o kimś lub o czymś, co już się skończyło, czego już nie ma lub co dopiero ma się wydarzyć. Przypomnij sobie o ILUZJI, co potrafi zrobić z tobą, jak się zachować? Ona nie ma skrupułów, nie ma w niej litości, bo jest nieświadoma i nie win jej za to, bo ona po prostu taka jest.

Iluzja większości…

Większość ludzi zachowuje się jak ta Iluzja, nie widząc nic złego w swoim zachowaniu, doszukując się nawet winy w innych, w otoczeniu, we wszystkim i wszystkich, tylko nie w sobie. Dopóki ty będziesz tak robił jak oni, nie zaznasz spokoju, nie uwolnisz się od większości zakłamanych, nieprawdziwych myśli, wizji czegoś, kogoś, co sobie stworzyłeś.

Przyzwolenie – Wyzwolenie w Miłości…

Nie ma takiej osoby, nie ma takiej siły, która będzie w stanie powstrzymać moc miłości i szczęścia, bo z chwilą Twojego wewnętrznego przyzwolenia, nastąpi WYZWOLENIE, Twoje Wyzwolenie – w tym momencie narodziłeś się na nowo.

Świadoma Rzeczywistość…

Świadomość tego wszystkiego przenosi cię do RZECZYWISTOŚCI, w której żyjesz Tu i Teraz, czyli świadomie. Twój oddech odbywa się właśnie teraz, nie powiesz przecież: „nie oddychaj, bo teraz mi się nie chce”. Możesz jedynie spróbować nie oddychać przez 3min., a i to będzie trudne i co wówczas zacznie dziać się z tobą? Zaczniesz się dusić, poczujesz jak uchodzi z ciebie życie, jak każda komórka twojego ciała woła o powietrze. (Więcej na ten temat napisałam w artykule pt.: DOTYK DUSZY, A ŚWIADOMA RZECZYWISTOŚĆ – KLIKNIJ)

Dlaczego nie chcesz?

Dlaczego nie wołasz i Ty o to? Dlaczego świadomie nie łakniesz każdego myślowego oddechu? Dlaczego przeskakujesz myślami z przeszłości do przyszłości kurczowo trzymając pas wiążący te dwa jakże odległe od siebie światy? Twoja przeszłość nie jest już twoja, zrozum to, ona już odeszła, nie powtórzy się. To tylko ty przeczesujesz umysł w poszukiwaniu rozwiązań, znanych tylko twojej głowie, bo ona potrafi pracować tylko w taki sposób – w oparciu o to, co już zna, poznała.

Droga zmartwień i zamartwień…

Rozmyślasz o przyszłości, zamartwiasz się o nią, tak naprawdę zaniedbując teraźniejszość, w której żyjesz obecnie. Twoja przyszłość nie odwiedza ciebie i nie pyta: „jak sobie radzisz OBECNIE?”, a ty cały czas jesteś taki nachalny i zadręczasz przyszłość, która tak naprawdę bywa nieprzewidywalna.

Wiele po drodze może się zmienić, wiele odejść, przyjść, ale też wiele zależy od ciebie, bo to twoja droga, która doprowadzi cię do czegoś, a do czego? Tego ja nie wiem, ty też nie będziesz wiedział tak długo, jak długo polegać będziesz na swoich myślach, przemyśleniach, bo są to tylko subiektywne opinie.

Uparty jak osioł…

Ty zapierać się będziesz, że to, co czujesz jest prawdą. Ale tak naprawdę to tylko twoja prawda! Taka prawda nie uwzględnia okoliczności jej powstania, miejsca, z którego przybyła, osoby, od której pochodzi, czy też sytuacji, które przyczyniły się na ukształtowanie takiej, a nie innej opinii, osądu, odczucia, któremu chcesz nadać imię PRAWDA.

Głębia Ciebie…

Prawda jest tylko jedna, ani twoja, ani moja, ani ich, ona jest Wolnością, Niezależnością, Wyzwoleniem. To, co prawdziwe nigdy nie pochodzi z umysłu, myśli, wcześniejszych doświadczeń, czy też iluzorycznych wizji. Prawda pochodzi zawsze z głębi – z głębi ciebie, twojego serca, bo tam mieszkała, mieszka i zawsze mieszkać będzie.

Przejście przez powierzchnię…

Rozdarcie rodzi się w obliczu stworzonej iluzji, w obliczu wyobrażenia czegoś, czego pragniemy, kogoś, kogo wręcz pożądamy. Pragnienia przyćmiewają to, co w nas prawdziwe. Patrząc i przebijając się przez powierzchnię dociera się do prawdy, która jest głębią, a ona nigdy nie kłamie, nie oszukuje, nie rani…

…a teraz posłuchajmy RAZEM tej jakże cudownej, wyjątkowej piosenki, WYJĄTKOWA ISTOTO odwiedzająca mój blog… Dziękuję Ci…

UDOSTĘPNIJ NA:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterPin on PinterestShare on LinkedIn

2 thoughts on “ILUZJA ISTNIENIA, A ŚWIADOMA RZECZYWISTOŚĆ

  • No dobra i co z tego wynika? co to za sucha filozofia? SUCHO! Rozwiązanie? Mam wyjechać do tybetu na rok aby opanować umysł? Co z tymi uczuciami? Czemu/komu mogę zaufać? Po co te wszystkie myśli? Co to za chora zabawa?

    • Ok „kma”, dziękuję za Twój komentarz. Nie musisz się zgadzać z niczym, co napisałam, bo nie miałam i nie mam takich oczekiwań. Zadałaś/eś kilka pytań, więc zapytam, skąd te pytania? dlaczego takie? Z czego one wynikają? z jakich przeżyć, doświadczeń? Pytając o filozofię, co miałeś/aś na myśli? Dlaczego od razu pomyślałaś/eś o tym artykule jako o filozofii? idąc dalej za Twoimi słowami: z jakimi uczuciami? o jakie uczucia pytasz? na jakich uczuciach koncentrujesz się głównie? a może to nie są uczucia, a emocje? Jeśli emocje, to z czego one wynikają? Jakie wydarzenia, osoby wpłynęły na Ciebie w taki, a nie inny sposób? Idąc drogą otwartych pytań, otwiera się przestrzeń, której często się nie zauważało lub się omijało.

      Pytasz o zaufanie? Przede wszystkim, dopóki nie zaufasz sobie – nie zaufasz nikomu – to jest punkt wyjściowy. Podważaj wszystko i wszystkich jeśli tylko chcesz, a potem…zatrzymaj się na chwilę i zadaj sobie pytanie: co mi to dało? co z tego wyniosłem/am dla siebie? jak się z tym czuję? co zamierzam z tym zrobić?

      Teraz może postrzegasz pewne słowa, przemyślenia jako coś chorego, pomylonego, bo nie pasuje do Twojego myślokształu i bardzo dobrze! Myśli zawsze były, są i będą, Twój umysł je tworzy, przechowuje, pielęgnuje. Pytanie: z jakimi myślami Ty identyfikujesz się? Co robisz z myślami, które nie karmią Twojej duszy, nie wpływają konstruktywnie na Twoje życie? Zabawa, czy nie, ale ważne jaka zabawa? Jeśli ma być chora, to będzie taka, bo otrzymuje Twoją zgodę, Twoje przyzwolenie, bo tam, gdzie podąża Twoja uwaga, tam też podąża Twój umysł. Ty decydujesz, Ty dokonujesz wyboru – każdego dnia, o każdej porze… Pozdrawiam Cię, ale nie w sposób „suchy”, tylko ciepły, bo tak chcę, bo tak zdecydowałam, bo tak poczułam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

thirteen − eleven =