CISZA…MILCZENIE, A POZIOM TWOJEJ IRYTACJI

UDOSTĘPNIJ NA:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterPin on PinterestShare on LinkedIn
photo credit: Nebojsa Mladjenovic via photopin cc

photo credit: Nebojsa Mladjenovic via photopin cc

 

Każdego dnia zaglądałaś do mnie, każdego dnia próbowałaś zaprzyjaźnić się i obdarzyć mnie swoim pięknem, ale ja nie dostrzegałam tego, nie chciałam, wypierałam się, odpierałam cię. Twoja cierpliwość i dobro odporne były na czas i moje humory, bo ty rozumiałaś, kiedy ja jeszcze błądziłam, bo ty uśmiechałaś się, kiedy ja nawet nie patrzyłam na ciebie… (O KIM MOWA?)

 

Dlaczego tak się stało i co w ogóle musiało wydarzyć się, że tego doświadczyłam?

Każdy dzień to inny dzień. Każda napotkana osoba, bliższa lub dalsza, pozostawia po sobie większy lub mniejszy ślad. Od czego to zależy? Od tego jak zostanie to przyjęte przez nas – ale nie przez nasz rozum, tylko przez nasze serce. Zrozumienie i prawda zawsze wypływają z głębi, nie z rozumu. (więcej o wewnętrznych przeżyciach i procesie godzenia się przeczytasz w „Dotyku Duszy” – pobierz bezpłatny fragment).

Najczęściej dzieje się tak, że niestety dopuszczamy do rządzenia umysł, który analizując odrzuca, narzuca, wypiera lub przerzuca na kogoś lub na coś innego. Tak jest, tak się dzieje, gdy nie postępujemy uczciwie – przede wszystkim względem siebie. Tutaj wkracza tzw. nasza dojrzałość – mam na myśli wewnętrzną dojrzałość.

Milczysz, więc ignorujesz mnie!

Milczenie nie jest tym samym, co Cisza. Milczenie jest wprowadzeniem do Ciszy, która objawi się w Twoim życiu tylko i wyłącznie wówczas, gdy zaakceptujesz i pogodzisz się z tym, co w Tobie i wokół ciebie.

Często milczenie drugiego człowieka odbierane jest na zasadzie: „Jak on/a śmie nie odzywać się w ogóle do mnie, ignoruje mnie, co za bezczelność!”. Do tego dochodzą mnożące się myśli typu: „Jak tak można nie odpisywać w ogóle, tak nagle odciąć się ode mnie, wyrzucić mnie ze swojego życia”.  

Pojawia się złość, irytacja i niedowierzanie, bo „przecież byłeś taki wyrozumiały względem tej osoby, okazałeś tyle miłości, czułości, wsparcia, a to wszystko zostało odrzucone przez tą osobę”. Ciężko przychodzi Ci pogodzenie się z tym, bo robiłeś coś w imię miłości lub przyjaźni, a tutaj cały czas pojawia się w twojej głowie pytanie: „jak tak można traktować drugiego człowieka?

Można i pogódź się z tym. Przechodziłam przez podobne sytuacje i dopóki będziesz się szarpać – będzie bolało cię jeszcze bardziej. Dzieje się tak dlatego, że to ty jesteś gotowy i świadomy tego wszystkiego, ale nie jest gotowa na to wszystko ta druga strona. Nie wiń tamtej osoby, bo ona nie dojrzała jeszcze wewnętrznie i przede wszystkim nie jest świadoma tego. Bez względu na to jakich użyjesz argumentów, co sobie pomyślisz, co zrobisz, jak bardzo będziesz się starał – to nic nie da.

Skoro taka osoba jest nieświadoma i nie widzi nic złego w tym co robi, do tego odbiera ciebie i twoje zachowanie jako atak na siebie, a także często wini innych oraz otoczenie za wszystko, co złe i  niedobre w jej w życiu – to jaki jest sens, aby szarpać się z tym wszystkim?

Zrozum, że ta osoba nie jest jeszcze gotowa, nie przyjęła tego wszystkiego do siebie – twojej dobroci, miłości, przyjaźni, szacunku, a także wszechświata, który ma jej wiele do zaoferowania. Ta osoba żyje w zamknięciu – jest ścianą, a Ty jesteś oknem – ty już przewietrzyłeś i przerobiłeś to, co należy – czyli Milczenie i Irytację, a w ich miejsce zaprosiłeś – Spokój, Ciszę i Zrozumienie.

Należy wziąć pod uwagę też to, że niektóre osoby bardzo często sama czują się zagubione. Są ogarnięte lękiem, strachem lub też często ulegają naciskom zewnętrznym – nie mając przy tym własnego zdania, więc są uległe.

Dopóki taka osoba nie będzie chciała nawet spróbować zrozumieć tego i nie poprosi o pomoc, wsparcie – to nie narzucaj się, nie oczekuj, nie żądaj, bo w taki sposób nie poradzisz sobie z pojawiającymi się emocjami, bo… twoje szarpanie nie pomoże tej osobie, a bardziej zaszkodzi tobie.

Dlaczego wypieramy się? Dlaczego nie chcemy przyjąć rzeczywistości do siebie?

Jak to powiedziała Byron Katie„Nic nie przydarza się Tobie, tylko dla Ciebie”. Tego typu sytuacje, osoby – obce, czy z rodziny – dają ci informacje zwrotne, sygnały, wskazówki, tylko ty czasami z uporem maniaka chcesz zrobić coś lub chcesz mieć coś, co jest nieosiągalne, niedostępne na chwilę obecną, co wbrew pozorom nie będzie dobre dla ciebie.

Trzeba pamiętać o tym, że wiele osób nie doświadczyło i czasami nie doświadczy nigdy w swoim życiu wewnętrznej dojrzałości (więcej piszę o tym w „Dotyku Duszy” – pobierz bezpłatny fragment).

Wcześniej i ja szarpałam się, ale teraz jest już inaczej, a co się zmieniło. Zmienił się poziom mojej świadomości i chęć pracy nad tym, co wymaga tego.

Nie stało się to od razu – najwidoczniej musiałam przez to przejść, doświadczyć tego, bo przecież nic nie dzieje się bez powodu. Jednakże nawet nie wyobrażasz sobie ile mi to dało, ile zyskałam. To pozwoliło mi otworzyć się na coś NOWEGO, na Ciszę, dzięki której dotknęłam głębi prawdy i akceptacji. To pozwoliło mi odkryć sens, odnaleźć siebie i spokój, wewnętrzny spokój.

Przemówienie Ciszy i jej głębokie znaczenie

Medytacja, spacery, świadome oddychanie – otworzyły mi drzwi do zupełnie innego wymiaru życia, innego spojrzenia i doświadczania rzeczywistości.

Spotkanie z Ciszą, świadomość energii i pracy z nią, a także głęboka medytacja, rożne jej techniki – pomogły mi i nadal pomagają, więc z pewnością pomogą i tobie. Tylko zrób pierwszy krok, otwórz się na zmianę i po prostu ZACZNIJ DZIAŁAĆ w tym kierunku.

Ćwiczenie z Ciszą: zrelaksuj się, powiedz swoim bliskim, aby przez pół godziny, godzinę nikt ci nie przeszkadzał. Oddychaj sercem – czyli głęboko przez usta – wdech i wydech, aż poczujesz lekki ucisk w klatce piersiowej. Zamknij oczy i wsłuchuj się w swój oddech, z czasem przestaniesz słyszeć oddech, a usłyszysz jak przemawia do ciebie Cisza – ona objawi ci odpowiedzi na  wszystko, czego szukasz, czego potrzebujesz.

Co teraz zauważam? Co musiałoby się wydarzyć, aby to stało się lepsze?

Zapamiętaj sobie proszę te dwa powyższe pytania i zadawaj sobie je każdego dnia, za każdym razem jak tylko ci się o tym przypomni, bo… te dwa właśnie pytania pobudzają twój umysł do zwrócenia uwagi i odzyskania danych sensorycznych związanych z celem lub zadaniem, na którym skupiasz obecnie swoją świadomość.

Dlatego warto wyrobić w sobie nawyk zadawania pytań, które mogą stać się i staną się źródłem pomocnych odpowiedzi z wszechświata. Jego cudownego wsparcia doświadczyłam już nie raz w swoim życiu i zamierzam doświadczać nadal – mam nadzieję, że ty również.

 

Teraz już wiesz, ile tracisz każdego dnia,

kiedy zamykasz okno stając się ścianą,

przez którą nie ma przejścia.

Teraz już widzisz, ile piękna i prawdy nosisz w sobie,

ile zachwytu wnosisz do serca swego.

Teraz już czujesz jak bardzo dotykasz

najgłębszych części swojej osoby… łącząc się z Ciszą…

… a teraz posłuchaj ze mną tego utworu, który niesie ze sobą spokój, ciszę, a potem ponownie przeczytaj ten artykuł… a poczujesz diametralną różnicę…

 

 

UDOSTĘPNIJ NA:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterPin on PinterestShare on LinkedIn

13 thoughts on “CISZA…MILCZENIE, A POZIOM TWOJEJ IRYTACJI

  • Witaj Aleksandro. Twój artykuł jest dla mnie bardzo dojrzały. Przez długi czas myślałam, że kiedy dwoje ludzi siedzi i nie ma o czym rozmawiać, to znaczy, że faktycznie tak jest. Dziś wiem, że wcale tak być nie musi a nawet wręcz przeciwnie. Kiedy dwoje ludzi potrafi siedzieć w milczeniu i nie czuje z tego powodu skrępowania, zażenowania itp., to znaczy, że więzy które ich łączą są niezwykle dojrzałe. To samo dotyczy nas samych, umiejętności bycia sam na sam ze sobą, swoją ciszą i skupieniem. I, zgadzam się z Tobą, tego trzeba się nauczyć, do tego trzeba dojrzeć, bo to jest jakby stan emocjonalny będący o jeden poziom wyżej. Można wtedy usłyszeć nasz wewnętrzny głos, który jest w stanie powiedzieć nam bardzo wiele. Pozdrawiam serdecznie.

    • Witaj Aniu,

      Dziękuję za Twoją obecność, za Twoje słowa. Tak jak słusznie zauważyłaś, aby usłyszeć swój wewnętrzny głos trzeba wsłuchać się w siebie, odnaleźć chwile dla siebie, zatrzymać się i posłuchać… Zrozumienie zrodzi się w momencie akceptacji, a dopóki będziemy żyć w przeszłości lub przyszłości, czy też w świecie swojej imaginacji – nie usłyszymy i nie pogodzimy się przede wszystkim z samym sobą, a co dopiero ze światem zewnętrznym. Dziękuję i pozdrawiam Cię również serdecznie 🙂

  • Olu…z ciszą mam do czynienia od dłuższego już czasu i jest to najwspanialszy okres w moim życiu. Nastąpiły niebywałe zmiany, ci, co mieli odejść – odeszli, ci co mieli przybyć – przybyli i są w moim życiu. Tak to działa, tylko trzeba dać sobie czas, a przede wszystkim szanse. Irytują się ci, co nie rozumieją, co nie chcą i są zamknięcie w świecie swojej imaginacji, a także ci, którzy kurczowo wracają do przeszłości, obwiniają otoczenie o to, czego nie mają, że się boją, że lękają. A przecież wystarczy tylko otworzyć swoje serce na miłość, a ona pojawi się, TYLKO TRZEBA TEGO CHCIEĆ. Ja otworzyłem się na ciszę, na spokój, a miłość jest we mnie i wokół mnie. Cieszę się, że natrafiłem na Ciebie Olu na Facebooku, a tym samym trafiłem tutaj. Emanuje od Ciebie dobro i miłość. Pozdrawiam Cię serdecznie pozostawiając światło miłości.

    • Julianie dziękuję za Twoje głębokie i ciepłe słowa, pełne zrozumienia przede wszystkim dla siebie i świata, który Cię otacza. Jest mi niezmiernie miło, że jesteś blisko mnie zarówno na FB jak i tutaj. Otulam ciepło i pozdrawiam Cię serdecznie…

  • Cichooo, bo się wyda;-) a tak poważnie, to ostatnio miałęm przeboje z moją byłą, dała mi nieźle popalic, a ja wariowałem jak głupi, właśnie tak jak napisałaś, irytowałem się na maxa. Myślałem, że rozwalę wszystko i wszystkich, ale czas zrobił swoje. Po rozmowach z kumplem, moim przyjacielem rozumiałem, że nic na siłę, skoro samam nie wie czego chce, skoro cały czas zastanawia się, czy mnie kocha?!!! czy nad tym mozna się zastanawiać, a ja głupi latałem jak pies wokól niej. Sorki za określenie, ale tak było;-) teraz jest inaczej, poznałem kogoś wartościowego. Dziewczyna jest ułozona i najważniejsze – wie czego i kogo chce, jak to Ty napisałaś – jest świadoma;-) i super, ja jestem szczęśliwy, ona jest szczęsliwa i oby tak dalej. Wierzę i czuję, że uda nma się, nie ukrywam, że bardzo tego pragnę. My faceci rzadko mówimy o tym, ale prawda jest taka, że przecież też mamy uczucia i kochamy:-) Pozdro dla Ciebie, Olu, fajny masz blog i super wpisy na FB, obserwuję Cię z moją nową dziewczyną – z moją miłością 😉

    • Seba 😉 dziękuję za Twój komentarz. Cieszę się, że odnalazłeś swoją miłość, jak to sam zaznaczyłeś „kogoś wartościowego”. Jest to bardzo ważne w procesie dalszego rozwoju, poznawania siebie wzajemnie. Przeszłość jest już za Tobą, jej nie ma, minęła, odeszła, jesteś Tu i Teraz i jesteś świadomy tego, co jest bardzo ważne. Życzę Ci wszelkiej pomyślności i niech Miłość zawsze i wszędzie będzie z Tobą i przy Tobie…

  • Ola, nareszcie trafiłam … To, co piszesz jest po prostu strzałem w 10, odpowiedzią na wszystkie moje pytania. Kieruję ku Tobie moją wdzięczność, dziękuję Ci za te wpisy. Wszystko przeczytam- jestem tu kilka min- a już wiem, że trafiłam na SKARB. Niech Ci Wszechświat wynagrodzi, dziewczyno 🙂

    • Witaj Marzeno,

      Dziękuję za Twoje przemiłe słowa. Tym bardziej się cieszę, bo dzięki takim wyznaniom wiem, że to, co tutaj piszę, tworzę jest pomocne i pomaga. Więc zaglądaj tutaj jak najczęściej i w razie czego pytaj śmiało;-) ściskam Cię mocno i pozdrawiam serdecznie.

  • That is very interesting, You are an overly skilled blogger.

    I’ve joined your feed and stay up for in search of more
    of your magnificent post. Additionally, I have shared your website
    in my social networks

  • Helpful information. Lucky me I discovered your
    web site by chance, and I am stunned why this twist
    of fate did not happened in advance! I bookmarked it.

    • Hi:-)
      Ok, no problem. Follow me , because every week is a new article. Regards:-)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

eighteen − 14 =